Gotowi na wszystko!

Gromadzą zapasy jedzenia, uczą się sztuki survivalu i potrafią wyrabiać własne narzędzia.
Nazywa się ich „preppersami”. Kim są i dlaczego jest ich coraz więcej?
Dowiedz się, czemu to robią i poznaj praktyczne porady!

Przygotowani na…?

Nazwa preppers pochodzi od angielskiego „prepare” – przygotowywać się. Najkrótsza definicja jest taka, że to człowiek, który bierze odpowiedzialność za przetrwanie swoje i rodziny, gdy wstrzymane zostaną dostawy prądu czy wody, a sklepy zostaną zamknięte. W USA jest ich aż 3 miliony, a w Polsce około 30 tysięcy.
Ważna jest wiedza, co jest dla nas zagrożeniem. Amerykanie budują bunkry chroniące przed wojną atomową, Azjaci przede wszystkim obawiają się tsunami i innych katastrof naturalnych. Największe zróżnicowanie panuje
w Europie. My bardziej boimy się krachu na giełdzie, ale już na Bałkanach wciąż obawiają się wojen etnicznych.

w zgodzie ze światem

Patrząc na łąkę widzimy trawę i rośliny, a preppers widzi swoją spiżarnię, aptekę i doskonałe miejsce na schronienie. Choć przygotowywanie nie ogranicza się tylko do przebywania na łonie natury. To przede wszystkim gromadzenie żywności, paliwa i innych źródeł energii. Wielu preppersów nie oszczędza na przygotowaniach.
Gary Miller, znany amerykański członek tej społeczności, na generator wydał 20 tysięcy dolarów, a na same zapasy
i sprzęt blisko 7 tysięcy. Miller, jak większość preppersów, dużą część swojego doświadczenia zdobył w wojsku.

Na zakupy!

Podstawą jest posiadanie zapasów jedzenia i wody. Preppersi wiedzą, że zdrowe odżywianie to podstawa, dlatego mają skonkretyzowany jadłospis, podzielony na trzy niezbędne do życia składniki:

Węglowodany – ich najbogatszym źródłem są makaron, kasza i ryż. Są tanie i można je długo przechowywać
Białko – roślinne pozyskują z roślin strączkowych, jak groch i fasola, a zwierzęce z konserw mięsnych
Tłuszcze – to przede wszystkim oleje, smalec i masło.

Jak widać, w powyższym menu brakuje pieczywa, które krótko zachowuje świeżość. Jedynym wyjściem
są suchary, znane w Polsce jako panzerwafle. Niektórzy zamawiają wojskowe racje żywnościowe,
gdyż są wysokokaloryczne i bardzo łatwo je przygotować.

Wszystko płynie

Z wodą bywa różnie, a bez niej długo nie da się wytrzymać. Człowiek dłużej przeżyje bez jedzenia niż bez picia.
Wiele zależy od tego, czy preppers mieszka w bloku czy w domu. Przy drugiej opcji można łatwo zbudować
sobie zbiornik na wodę i powoli ją magazynować. By nie zepsuła się tak szybko, preppersi zaprawiają ją
dwutlenkiem węgla – woda gazowana pozostaje pitna o wiele dłużej. Można także zbudować prosty filtr
w pustej plastikowej butelce. Wystarczą: kamienie, piasek, węgiel drzewny, gaza lub bawełna.
Dzięki niemu można z łatwością oczyścić nawet brudną wodę z kałuży.

sztuka przetrwania

Bycie preppersem to przede wszystkim umiejętności. Inni uczą się polować i w prosty sposób konserwować
zdobyte mięso oraz skóry. Równie ważne jest to, by móc łatwo rozpalić ogień, najlepiej przy pomocy
niezawodnego krzesiwa. Preppersi starają się mieć najważniejsze rzeczy przy sobie. Podstawą jest tak zwany BOB
(ang. Bug Out Bag), czyli najprościej tłumacząc: BIZ – Bierz i Zmykaj. To plecak ewakuacyjny, w którym muszą
znajdować się najpotrzebniejsze rzeczy, np.: apteczka, scyzoryk, ubrania, zapas jedzenia, zapalniczka, radio
czy latarka. Taki plecak powinien ważyć najwyżej kilkanaście kilogramów, by nie utrudniać nam poruszania się.

SPOKÓJ PRZEDE WSZYSTKIM

Nie trzeba jednak zostawać preppersem, by pomyśleć o przygotowaniu się na nieprzewidziane okoliczności. Warto zastanowić się nad tym, jak poprawić nasze poczucie bezpieczeństwa na co dzień,
jak zapewnić sobie i swojej rodzinie wsparcie w trudnych, nieoczekiwanych chwilach.



Trwa ładowanie...



Twój certyfikat Assistance jest generowany i zostanie wysłany na Twój adres e-mail.
Operacja może potrwać nawet kilka minut. Prosimy o cierpliwość.